Lokalne firmy i instytucje: Waszczuk i Partnerzy radcowie prawni
Praca także dla mieszkańców powiatu namysłowskiego.

Z Vielkich Losin do Ołomuńca

To była wyjątkowo ciekawa wyprawa czeskim "vlakiem" do stolicy duchowej Moraw. Padało, a więc trzeba było ruszyć na zwiedzanie starej stolicy Moraw, jej zabytków i muzeów.

Do Ołomuńca z Wielkich Losin trzeba wybrać się wczesnym rankiem. Najlepiej pojechać najpierw do Szumperka autobusem – bilet kosztuje tylko 14 koron. Można również pojechać pociągiem (vlakiem), ale bilet jest droższy. Ponieważ dworzec autobusowy w Szumperku znajduje się naprzeciwko kolejowego – wybraliśmy odpowiadający nam czasowo autobus. Podróż trwała ok. 20 minut. Dalej z Szumperka do Ołomuńca można jechać dwoma trasami kolejowymi – przez Zabrzeh lub Szternberk. Bardziej malownicza jest podróż jednotorową, mniej uczęszczaną linią przez Sternberk. Tą drugą mniej uczęszczaną trasą jedzie się pięknymi szynobusami, w których bez żadnych problemów możemy powiesić na hakach rowery. Bilet kolejowy kosztuje 61 koron. A dystans ok. 60 km szynobus pokonuje w 51 minut. Podróż  z Wielkich Losin do Ołomuńca, przy dobrze dobranych połączeniach, trwała półtorej  godziny.

Wnętrze nowoczesnego szynobusu na trasie Szumperk - Szternberk - Ołomuniec. Za oknami deszcz i zieleń drzew. Z Ołomuńca możemy czeskim superekspresem "Pendolino" dojechać za 250 koron w dwie godziny do Pragi. Codziennie z Ostrawy do stolicy Czech jeździ osiem takich superekspresów, jeden z nich rusza nawet z Czeskiego Cieszyna. Jedzie 4 godziny - a bilet kosztuje nieco ponad 500 koron.

Aby nie tracić czasu najlepiej do centrum miasta dojechać z przystanku naprzeciw dworca tramwajami 2, 4, 6. Bilet na tramwaj, którym jedziemy trzy lub cztery przystanki, kosztuje 12 koron. Zwiedzanie najlepiej rozpocząć od Konwiktu Jezuickiego, który został przekształcony w centrum artystyczne Uniwersytetu Palackiego, drugiej po Pradze najstarszej uczelni Czech. Mieszczą się tu kino uniwersyteckie, teatr, sale wystawowe, restauracja z ogródkiem na dziedzińcu, w której organizuje się również przyjęcia weselne. W sąsiedztwie, w barokowych budynkach, mają swe siedziby wydziały filozoficzny i pedagogiczny oraz teologiczny. Niedaleko stąd (ulicę dalej) znajduje się piękna i oryginalna kaplica neobarokowa św. Jana Sarkandra. Wzniesiona została w miejscu uwięzienia i męczeńskiej śmierci urodzonego w Skoczowie na Śląsku Cieszyńskim katolickiego świętego. Został on w 1995 r. kanonizowany w Ołomuńcu przez Jana Pawła II.
Na oznakowanej trasie zwiedzania następną budowla jest  kościół z trzema charakterystycznymi barokowymi kopułami i pięknym ołtarzem głównym z św. Michałem Archaniołem depczącym diabła. Jak przystało na typową barokową budowlę sakralną – świątynia ma przebogate i przeniknięte światłem wnętrze.

W kościele św. Michała Archanioła w Ołomuńcu. W głębi ołtarz z patronem i Pietta.

Ponieważ zawsze chcemy jak najszybciej dotrzeć do serca miasta, rynku z ratuszem,  krótką ulicą Michalską lub Szkolną dotrzemy do „Horni Namesti” z bardzo ciekawym gotyckim ratuszem, gigantycznym 35-metrowym  barokowym Słupem Trójcy Przenajświętszej z kapliczką we wnętrzu budowli oraz trzema przepięknymi barokowymi fontannami – Cezara (legendarnego założyciela Ołomuńca ), Herkulesa i Ariona. Po obejściu rynku trzeba zwiedzić kościół św. Maurycego z wieżą widokową. Potem na trasie zwiedzania spotkamy Arsenał Teresjański i Pałac Arcybiskupi. W końcu docieramy niepozorną ulicą Dumską na "Vaclawskie Namesti". Dawną siedzibę Przemyślidów i biskupów ołomunieckich.  

Widok z wieży kościoła św. Maurycego. W głębi katedra św. Wacława.

Katedra św. Wacława poddana została regotyzacji  w II poł. XIX w.  Jej 102-metrowa wieża robi wrażenie – i z dwoma wieżami fasady tworzy charakterystyczną dla miasta architektoniczną sylwetkę. Do zwiedzania udostępniono również bardzo ciekawą barokową kryptę z trumnami trzech arcybiskupów ołomunieckich. Nie kupuje się tu biletów, bo zastępuje je tu dobrowolny datek na remont kościoła. Na każdym kroku podkreśla się tu fotografiami i eksponowanymi pamiątkami pielgrzymkę papieża Jana Pawła II do Czech z 1995 roku. Kiedy jesteśmy już zmęczeni zwiedzaniem Ołomuńca nie możemy się jednak poddać i koniecznie trzeba zwiedzić znajdujące się tuż obok katedry św. Wacława Muzeum Archidiecezjalne. Bilet kosztuje tylko 50 koron. Można zań zwiedzić drugie wielkie muzeum miasta – Muzeum Sztuki Nowoczesnej,  z obecnie eksponowaną wystawą tkanin przestrzennych, miękkich rzeźb z sizalu polskiej artystki Magdaleny Abakanowicz, tzw. „abakanów”. Muzeum Archidiecezjalne kapitalnie eksponuje wszystkie style dawnej siedziby Przemyślidów i arcybiskupów ołomunieckich – styl romański, gotycki oraz barokowy. Prócz kielichów relikwiarzy, monstrancji znajdziemy tu dwa wielkie eksponaty-symbole. Potężną i bogato zdobioną barokową kolasę biskupią oraz cudowny obraz anonimowego genialnego naśladowcy Albrechta Duerera Madonna ze zwierzętami.

Kiedy bardzo uważnie rozpoznawałem gatunki ptaków - pliszkę siwą, ziębę... na obrazie - zbliżyłem swoje "czoczki" (soczewki) na odleglość mniejszą niż 0,5 m i włączył się system alarmowy. Zbiegły się momentalnie cztery panie i straszy strażnik. Studiowanie natury łączy się czasami z małymi nieprzyjemnościami.

Muzeum zostało otwarte w 2006 roku i wykorzystuje bardzo nowoczesne formy prezentacji eksponatów. Umożliwia też skorzystanie z polskiego słuchawkowego audio przewodnika. Jego zwiedzanie to  wielkie spotkanie ze sztuką – przede wszystkim sakralną.

Na koniec, aby zachęcić Was do zwiedzenia Ołomuńca, kilka linków do wirtualnych spacerów po zabytkach miasta:

Katedra św. Wacława

Muzeum Archidiecezjalne - aby dostać się na I poziom, trzeba kliknąć zakładkę "Parter"

Kościół św. Maurycego

 

Dodanych komentarzy: 3

Jaki jest kus korony? 1 złoty : 14 koron? Naprawdę niskie ceny by to były :) Dystans 60 km za 4 złote z haczykiem... Studencki do Wrocławia kosztuje przecież 6,66 zł, a dystans 61 km :) Entedy, a wypatrzyłeś jakiś namysłowski ślad w Ołomuńcu, albo po powrocie zauważyłeś morawskie wątki w Namysłowie? ;)

Madzik, Twój kurs złotówki w stosunku do korony - 1zł : 14 kcz - to bylby raj Z moich przeliczeń z proporcji wynika,  że skoro 1 kcz = 0.165 zł, to 1zł to ok. 6,061 kcz Spoglądałem na Czechy - jeśli chodzi o komunikację kolejową - z wielką zazdrością. Nasi południowi sąsiedzi żadnych linii kolejowych nie likwidują. Wszystkie trasy, nawet jeśli linie się dublują, są remontowane. Po morawskich torach jeździ sie jak po poduszce. W Czechach istnieje caly przemysł obsługujący infrastrukturę kolejową. To widać po zestandaryzowanych peronach. Wszystkie budyneczki stacyjne są wyremontowane i zadbane. Ludzie dojeżdżają tu do pracy, bo bezrobocie jest niskie. Na razie skupiłem się w relacji na polonikach. Jeden dzień zwiedzania to za mało, aby takie  istniejące związki namysłowsko-morawskie wyłapać. Z pewnością wielu namysłowian studiowało niegdyś w Ołomuńcu. Z Wielkich Losin zniknęli Niemcy, bo nasze uzdrowiska - Duszniki, Kudowa przebijają Czechów standardem. Prawie sami Czesi - i co dwudziesty turysta to Polak.

Madzik, znalazłem pierwszy wątek namysłowsko-ołomuniecki. 25 września o godz. 16.00 w Namysłowie w kościele pw. Św.Św. Ap. Piotra i Pawła zagra wybitny czeski organista, prof. Jaroslaw Tuma z Pragi, który koncertował podczas Międzynarodowego Festiwalu Organowego w 2009 w  w kościele św. Maurycego w Ołomuńcu. Widziałem te organy - są piękne. Cały barokowy prospekt organowy jest wyjątkowy. Ma kapitalną wypukłą i falującą architekturę, która kontrastuje z surowym i strzelistym gotykiem kościoła. Słyszałem natomiast organy w katedrze Św. Wacława. Trafiłem na próbę koncertową. Również potężny instrument, ale prospekt ma neoromański.