Maria Wiernikowska najpierw miala olbrzymie kłopoty z dokończeniem i wyemitowaniem tego filmu - 4 lata czekała na kolaudację, potem zrezygnowała z pracy w TVP ze względu na "upartyjnienie" publicznej telewizji.
Dodanych komentarzy: 6
Re: "Zwariowałam, czyli widziałam w Klewkach"
Aby zrozumieć fenomen Andrzeja Leppera polecam lekturę trzech tekstów:
- taktownego i odpowiedniego na dzień pogrzebu (Jerzego Przystawy)
Andrzej Lepper - polityk, który nie "włanczał"
- drapieżnego (Grzegorza Wszołka)
Niewyjaśniony przeciek z afery gruntowej
- ironicznego felietonu (Stanisława Michalkiewicza)
Męczeństwo Andrzeja Leppera
Re: "Zwariowałam, czyli widziałam w Klewkach"
Dzisiaj na "Wirtualnej Polsce" ukazał się wywiad Pauliny Piekarskiej z Tomaszem Sakiewiczem "On zna okoliczności śmierci Andrzeja Leppera?". Niby nic nowego Sakiewicz nie powiedział, ale red. nacz. "Gazety Polskiej" ponownie naciskał na Janusza Maksymiuka, aby wreszcie podzielił się przed prokuratorem i opinią publiczną swą wiedzą. Tytuł - przez ten znak pytania - dwuznaczny. Kto zna te okoliczności - Sakiewicz czy Maksymiuk? Ja stawiałbym na tego drugiego. Wg zeznań sądowych agenta CBA z 2008 r., mającego status świadka incognito, który brał udział w prowokacji w aferze gruntowej, pieniędzmi (3mln zł) mieli się dzielić Lepper, Maksymiuk i ktoś trzeci. Trzecim zaangażowanym w odrolnienie brzegów jeziora na Mazurach był - wg innych zeznań oficera CBA - były działacz Samoobrony Krzysztof Filipek.
11 sierpnia "Rzeczpospolita" puściła tekst: "Krzysztof Filipek zdradza Samoobronę na rzecz PiS". I to jest news, nad którym warto się zastanowić. Interesujące są tytuł, jego bohater i wiedza, jaką posiada.
szara eminencja J. Maksymiuk (TW Roman)
Tak jak przewidywałem padła pierwsza mocna salwa gazety Sakiewicza w kierunku Janusza Maksymiuka. Jego zachowanie po śmierci A. Leppera jest bardzo podejrzane.
Człowiek z cienia
Bez kłopotu można również pokojarzyć, która z tzw. "osób drugich" przeszukiwała gabinet A. Leppera po jego śmierci.
Te ślady mogą zdradzić, kto był u Leppera po jego śmierci
Re: "szara eminencja J. Maksymiuk (TW Roman)"
Najpierw padła w kierunku Maksymiuka we wtorek elektroniczna salwa - artykuł "Człowiek z cienia" - link w poście powyżej. W środę padła druga salwa elektroniczno-papierowa - tekst "Zagadki sojuszników Leppera". A w nim o tajemniczych spotkaniach Ryszarda Krauzego, ministra Janusza Kaczmarka oraz Janusza Maksymiuka z doktorem Władysławem R., założycielem Światowego Uniwersytetu Nowej Cywilizacji, takim polskim Kaszpirowskim.
Re: "szara eminencja J. Maksymiuk (TW Roman)"
Janusz Maksymiuk to nasz sąsiad. W latach 80. był dyrektorem KPGR Oleśnica, dwukrotnie radnym tego miasta z rekomendacji PZPR. Kierował również wielkoobszarowym gospodarstwen w Paczkowie k. Bierutowa. Byl również wiceprezesem spółki "Elewarr" w Kępnie. W 2006 został nawet szefem Samobrony na Opolszczyźnie. Sporo informacji o Maksymiuku znajdziemy w Wikipedii.
Po tekstach Sakiewicza Maksymiuk odpalił pierwszą torpedę we wczorajszym wywiadzie dla "Wirtualnej Polski" i zapowiedział odpalenie następnej. Ta książka wstrząśnie Polską? "Lepper na nią czekał" - to o kulisach afery gruntowej z perspektywy Maksymiuka, w którą był sam zamieszany.
R. Skowroński i B. Gasiński - I polityczni grabarze A. Leppera
Z reportażu śledczego Wiernikowskiej wynika, że pierwszy w polityczne maliny wpuścił A. Leppera Rudolf Skowroński, biznesmen związany ze światem wysokich oficerów WSI i SB. Najpierw dostarczył mu informacji o korupcji wielu polityków, o wysokich łapówkach, które osobiście im wręczał, a potem jako świadek oskarżenia wyparował. Przeciwko Skowrońskiemu Lepperowi dowodów i informacji dostarczał z kolei następny człowiek inspirowany przez służby specjalne, Bogdan Gasiński. Jego informacje wywołały powszechny rechot o "Talibach w Klewkach". Zresztą Gasiński to dziwna postać. Wiernikowska wspomina, że w więzieniu przyjął islam i prowadził z nią koresponencję tylko w nienagannym języku francuskim. Warto przypomnieć wywiad telewizyjny Marii Wiernikowskiej z Bogdanem Rymanowskim z tvn z 2005 r. Z filmu jednak wynika, że A. Lepper padł ofiarą wojny domowej prowadzonej między środowiskami oficerów WSI i SB, w której chodziło o grube pieniadze i wielkie wpływy.
Talibowie w Klewkach! .