lut
16
2012
0
Dostarczają nam kompleksowej wiedzy na temat małego skrawka rzeczywistości, naszych
małych, ale uwierających problemów. O kim mowa?
YouTubowiczki - badanie społeczności internetowej.
Kim są Youtubowiczki?
Youtubowiczkami (pojęcie funkcjonuje w języku polskim) nazywa się dziewczyny, młode
kobiety, które nagrywają amatorską kamerą krótkie filmiki urodowe, modowe, kulinarne,
zakupowe etc. Doradzają w nich, bazując na wyłącznie własnych umiejętnościach, wiedzy
i doświadczeniu, w co się ubrać, jak uczesać włosy, jak wykonać perfekcyjny makijaż,
bądź smaczny obiad. Wiele z nich chwali się także ostatnimi zakupowymi zdobyczami
(tzw. “haul”). Są to najczęściej młody dziewczyny (zdarzają się wyjątki!), w przeważającej
części Amerykanki. W przypadku Polski, dziewczęta, które się nagrywają, to głównie te,
które mieszkają lub mieszkały za granicą. Może to wynikać ze zderzenia z inną kulturą,
która jest zdecydowanie bardziej otwarta na tego typu hobby. Filmy układają się zazwyczaj
w ten sposób, że tworzą blogi, tzw. videoblogi, przez co Youtubowiczki są odmianą
vlogerek (“vlogers”). Dlaczego odmianą? Ponieważ vlogerzy porusząją tematy z każdej
dziedziny życia. Youtubowiczki natomiast skupiają się przede wszystkim na modzie i
urodzie.
Analiza społeczności na podstawie przykładów
By usestymatyzować tę analizę, postanowiliśmy podzielić Youtubowiczki według
ich obszarów działalności. Z naszych obserwacji wynika, że społeczność ta dzieli się wg
następujących kategorii: filmy z serii wciel się w postać gwiazdy, filmy typowo o urodzie
(jak wykonać makijaż i/lub fryzurę), tzw. zakupowy haul, recenzje produktów oraz
nagrania, których główne bohaterki doradzają nam w co się ubrać.
Wciel się w postać gwiazdy
Przykładów jest mnóstwo: Lady Gaga, Beyonce, Kim Kardashian, Jennifer Lopez, Rihanna...
Możemy szybko, łatwo i przyjemnie, bez większych kosztów wcielić się w postać naszej
ukochanej gwiazdy. Jak to zrobić? Włącz youtube. Wpisz imię, nazwisko, bądź pseudonim
pożądanej przez Ciebie osoby i dodaj: „tutorial”, „make up”, „hairstyle”, etc. Twoim oczom
ukaże się cała lista filmów, które prezentują, jak w pięć minut stać się „Nią”! I tak na
przykład tutorial ukazujący, jak w magiczny sposób wyczarować znaną całemu światu
kokardę z włosów Lady Gagi oberzało prawie 4 miliony użytkowników youtube. Godne
pogratulowania pani o uroczym nicku: bebexo. Zwłaszcza, że ten zadziwiający wynik
oglądalności osiągnęła w zaledwie rok. To jeszcze nic. Mianowicie tutorial użytkowniczki
MichellePhan o tym, jak wykonać makijaż inspirowany teledyskiem Lady Gagi do piosenki
Pokerface wyświetlony został, uwaga: prawie 40 milionów razy! Jak widać Lady Gaga
króluje nie tylko na listach przebojów muzyki pop. Tutorial Lauren Luke, znanej jako
panacea81, o tym, jak wykonać makijaż w stylu Rihanny i Angeliny Jolie obejrzało z kolei ponad 50
milionów osób.
“Youtube zrobi ci look!”-blogi urodowe (makijaże oraz fryzury)
Istnieje inny rodzaj youtubowiczek. Są to dziewczyny z serii: zrób sobie look, czyli jak wykonać
ładny makijaż, bądź fryzurę. Dla polskich kobiet stały się one wzorem do naśladowania,
przyjaciółkami, które udzielają wspaniałych rad na temat wyglądu oraz mentorkami przy
zakupie kosmetyków. I ten ostatni aspekt narobił niezłego zamieszania wśród marketingowców.
Dziewczyny te bowiem polecają produkty, które wypróbowały lub, i to też zdarza się bardzo często,
odradzają, te które okazały się zawodne. Dla każdej firmy kosmetycznej pozytywna rekomendacja
youtubowiczki na temat ich marki jest na wagę złota. Youtubowiczki, które prezentują fryzury
i makijaże (głównie te), opanowały tę sztukę do perfekcji. Wystarczy ustawić kamerę. W
pomieszczeniu musi być jasno – koniecznie! Trzeba się często uśmiechać i wiedzieć, o czym się
mówi. Sukces gwarantowany! Ważne też, by prezentując kolor jakiegoś kosmetyku podłożyć pod
niego rękę, tak by był lepiej widoczny. W ten banalny sposób, dziewczyny te zdominowały sieć.
Ich nagrania mają nawet po kilkadziesiąt milionów wyświetleń. Jako przykład posłużył nam profil
youtubowiczki o nazwie ciasteczko25. Jej kanał dotyczący wyłącznie sztuki perfekcyjnego makijażu
jest jednym z najpopularniejszych w Polsce. Był wyświetlany ponad 4 miliony razy. Filmy, które
nagrała oglądane były już prawie 11,5 miliona razy. Posiada prawie 26,5 tysiąca stałych widzów
(subskrybcji). Z kolei porady użytkowniczki lisaeldridgedotcom mają prawie 156 tysięcy
subskrypcji, 3,2 mln wyświetleń kanału oraz prawie 12,5 mln wyświetleń przesłanych
filmów.
Zakupowy haul
Kolejnym przykładem jest tzw. zakupowy haul. Polega on na dzieleniu się w internecie
informacjami o ciekawych promocjach i ofertach oraz swoimi opiniami na temat
zakupionych produktów. Dziewczyny udają się na zakupy. Najczęściej jest to ich wielka
pasja. Potrafią wyszukiwać wszelkiego rodzaju okazje. Po powrocie do domu rozpakowują
torby i nagrywają film, na którym pokazują swoje nowe nabytki. Komentują też swoje
zakupy. Potrafią pochwalić jakość jakiegoś produktu, ale też mogą odradzić zakup
czegoś, co ich zdaniem jest brzydkie, tandetne lub złe. Za granicą popularność tego typu
działalności została już wykorzystana przez marketingowców, którzy płacą autorkom
za pozytywne ocenianie produktów. W Polsce dziewczyny uważają swoją działalność za
pewnego rodzaju misję. Haul jest niezwykle popularny: na youtube.com istnieje ponad
159 tysięcy filmików tego rodzaju. Kiedy Blair Fowler wraca do domu ze swojej wycieczki
po centrum handlowym, siada w swoim różowym pokoju, przed kamerą, i chwali się
każdą “zdobyczą”, dzieląc się każdym szczegółem, a następnie umieszczając film na
youtube. Knał Blair Fowler, o youtubowym nicku: juicystar07, posiada ponad 866 tysięcy
subsrybcji, prawie 56 milionów wyświetleń kanału oraz ponad 165 milionów wyświetleń
przesłanych filmów! Jej starsza siostra, Elle Fowler (AllThatGlitters21), która zajmuje się
głównie recenzjami różnych produktów, posiada już ponad 654,5 tysiąca stałych widzów,
ponad 32 miliony wyświetleń kanału oraz ponad 97 milionów wyświetleń przesłanych
filmów. Jak widać szybko dogania młodszą siostrę.
Recenzje produktów
Youtubowiczki bardzo często recenzują produkty, których używają. Dzięki temu koncerny
kosmetyczne, sieci ubrań, etc. mają możliwość szybkiego rozpoznania wady produktu i
ewentualnego ulepszenia, a widzowie mogą dowiedzieć się co nieco o danym produkcie
zanim go kupią.
“Społeczności internetowe ze względu na ich genezę można podzielić na samoistne -
powstałe w sposób naturalny jako inicjatywa osoby lub grupy (na przykład w charakterze
rozwinięcia i kontynuacji wcześniejszych kontaktów) osób oraz na niesamoistne -
tworzone celowo przez firmy.
W przypadku społeczności samoistnych firma może uczestniczyć w nich w sposób
bierny - monitorować opinie oraz uczestniczyć anonimowo w dyskusjach, ale z pozycji
w miarę bezstronnego obserwatora. Wypowiedzi oficjalne uzasadnione są jedynie w
sytuacjach wyjątkowych lub kryzysowych. Sama istota fenomenu wirtualnych społeczności
(demokracja, wolność wypowiedzi, mobilność członków) wyklucza wszelkie próby
cenzurowania niewygodnych dla firm opinii oraz stosowania przekazów reklamowomarketingowych”-
Grzegorz Gacki (e-gospodarka.pl). Youtubowiczki należą zdecydowanie
do społeczności samoistnych.
Dlaczego recenzje te cieszą się tak wielką popularnością? Ponieważ są szczere, tworzone
przez rzeczywistych użytkowników. Nikt nie może wpłynąć na opinię Youtubowiczki.
Dlatego też takie źródło informacji jest dla potencjalnych klientek najbardziej wiarygodne.
Wirtualna społeczność może więc stanowić znakomite wsparcie działań marketingowych
i wizerunkowych prowadzonych w Internecie. Społeczność taka ma znaczenie i siłę
oddziaływania dużo większą niż dział PR czy marketingu firmy - i jej sile stanowią
osobiste zaangażowanie uczestników, obiektywizm i bezinteresowność. W tym przypadku
społeczność sama tworzy wizerunek firmy - najprawdziwszy z możliwych, bo naturalny i
niewymuszony.
Istnieją trzy drogi prowadzenia recenzji: niezależne recenzje produktów przez
nas zakupionych, recenzje produktów konkretnej firmy realizowane na jej prośbę,
a także recenzje produktów konkretnej firmy realizowane na podstawie prośby
samej zainteresowanej. Jak to działa? Firma wysyła wiadomość z prośbą o recenzję,
bądź konkretna Youtubowiczka sama to proponuje. Użytkowniczki są dokładnie
sprawdzane pod kątem ich popularności i wiedzy. W zamian za opinię o produkcie
dostają jego darmowe próbki. Jak podreśliła użytkowniczka 82Inez w swoim filmiku
zatytułowanym: “Współpraca z firmami kosmetycznymi na przykładzie mojej współpracy
z Costasy” sprawa nie zawsze wygląda tak kolorowo. To prawda, że dostają darmowe
kosmetyki, ale nikt nie wynagrodzi im w żaden sposób ewentualnych powikłań,
które wystąpią w trakcie ich korzystania. Robią to na własną odpowiedzialność, by
uczciwie dzielić się ze swoimi widzami opiniami o produkcie. Gdy jeden ze sklepów
internetowych “Shoes of Prey”,wysłał wspomnianej już wyżej vlogerce Elle Fowler parę
butów z prośbą o recenzję, sklep internetowy (oczywiście po pozytywnej rekomendacji
Elle) odwiedziło 200 tysięcy internautów. Przypadek czy siła reklamy?
Dlaczego stały się Youtubowiczkami?
Motywacji jest wiele. Zapokajają w ten sposób niektóre ze swoich potrzeb, np. potrzebę
przynależności do jakiejś grupy społecznej, bycia jej poważanym członkiem, wpływania
na decyzję i wybory innych osób. Same wymieniają się informacjami na temat produktów
czy usług oraz praktycznymi poradami z dziedziny urody i mody. Youtubowiczka
może spełniać się poprzez dzielenie się swoją wiedza i doświadczeniem. Uznanie
wśród odbiorców podwyższa jej przekonanie o własnych umiejętnościach i zachęca
do daleszego działania. Są doradcami, mentorkami, ekspertami, nauczycielkami. Z
uzyskaniem odpowiedniej pozycji w grupie wiąże się szacunek pozostałych użytkowników.
Dziewczyna taka posiada prestiż i autorytet. Jest doceniona i podziwiana. To prawdziwi
ludzie (nie eksperci z certyfikatem) przekazują nam swoje doświadczenia. Utożsamiamy
się z tymi osobami, bo one same coś wypróbowały i teraz dzielą się wiedzą z nami. Sam
fakt “dzielenia się” swoją pasją jest dla Youtubowiczek wspaniały, a dodatkowe korzyści,
jakie czerpią z ich filmików użytkowniczki, stają się dla nich inspiracją i dodatkową
motywacją. Niektóre z vlogerek uciekają w ten sposób od rzeczywistości dnia codziennego,
od rutyny, od pracy. Dla innych jest to po prostu hobby. Bywają też takie, którę swoją
działalność uważają za pewnego rodzaju misję.
Dlaczego tak chętnie je oglądamy?
Dostarczają nam kompleksowej wiedzy na temat małego skrawka rzeczywistości, naszych
małych, ale uwierających problemów. – Korzystamy z tutoriali, bo przydają się w życiu.
W ten sposób łamany jest schemat społeczny, w którym eksperci wypowiadają się
autorytarnie, z powodu wiedzy, zdobytej dzięki wieloletniej praktyce, a my bezrefleksyjnie
słuchamy. Specjaliści konkurują ze zwykłymi ludźmi i w tej konfrontacji wygrywają ci
ostatni. Dlaczego? Bo są wiarygodni. Każdy z nas jest ekspertem w jakiejś dziedzinie. A
my poszukujemy takich źródeł informacji: rzetelnych, szczerych, uczciwych, prostych.
Kochamy je za prawdę, którą nam przekazują, za niezwykle przydatne rady. Uczymy się od
nich w pewien sposób. I prawda jest okrutna: potrafimy się uzależnić.