
Takimi "odpowiedziami" Burmistrz Kuchczyński precyzyjnie wskazuje gdzie ma radnych i wyborców, których Ci reprezentują. Bynajmniej nie w poważaniu. Jeżeli jedynymi konsekwencjami tej głośnej afery ma być kilka zwolnień dyscyplinarnych osób, które miały większy bądź mniejszy udział w tej sprawie oraz przeniesienie referatu księgowości oświaty bliżej gabinetu Burmistrza to moim zdaniem żadne konsekwencje i to zastanawia najbardziej…
foto: forum.nto.pl
temat / lokalizacja
Dodanych komentarzy: 2
Witam.
Witam.
Widzę, że sztuka czytania ze zrozumieniem ginie w narodzie.
Czy twierdzenie ''po zakończeniu całości kontroli'' oraz ''po zapoznaniu się z ustaleniami audytorów'' pozostają dla kogoś niezrozumiałe?
Pan Radny oczekuje, że Burmistrz ukarze winnych publiczną chłostą, jeszcze przed zakończoniem audytu?Wtedy dopiero podniosłyby się głosy świętego oburzenia..Jesli Pan Radny Lewandowski, chce w jakiś sposób pomóc miastu, zamiast promować się na surowego sędziego, proszę przypatrzeć się jakimi kryteriami kierują się namysłwscy pedagodzy, rozdzielając skierowania na kolonie z Urządu Miasta, dlaczego staw pod Grzybkiem nie służy już dzieciom, czemu inwestycja jaką jest Zalew w Michalicach jest najbardziej spartaczoną na przełomie 20 lat i porównać jej wykonanie z zalewem w Kluczborku, itd.
Spraw jest wiele, przerzucanie się pismami w wypadku, kiedy trwa jeszcze audyt jest niepoważne.
Pozdrawiam serdecznie, życząc zdrowego rozsądku.
Problem nie w tym, żeby karać
Problem nie w tym, żeby karać przed ustaleniem szczegółów afery. Problem w tym, że za ustalanie wzięła się osoba (burmistrz), co do której bezstronnosci można mieć zastrzeżenia. Bowiem to właśnie jako pracodawca jest także odpowiedzialny za funkcjonowanie ZFŚS i podległych mu pracowników.
Dodatkowo już jedna kontrola - przeprowadzona na zlecenie burmistrza - została już przeprowadzona i zakończona. Jest protokół pokontrolny, który jak przyznaje burmistrz w oświadczeniu zna tylko garstka zainteresowanych. Burmistrz obiecywał radnym publikację tego protokołu ale wciąż nie realizuje swojej obietnicy.
Kolejną sprawą jest swego rodzaju upokorzenie radnych, którzy złożyli interpelacje w tej sprawie. Na ich szczegółowe pytania burmistrz stosując zasadę "kopiuj-wklej" powiela w odpowiedzi swoje oświadczenie. Czyż nie można tego potraktować jako lekceważenia radnych?