Fragment rynku pozostanie zamknięty dla samochodów. Chodzi o krótki odcinek jezdni przy zachodniej ścianie ratusza, łączący ulice: Armii Krajowej z Wojska Polskiego. Jakiś czas temu informowaliśmy, że takie rozwiązanie rozważają władze miasta. Wtedy wiceburmistrz Grzegorz Kubat zastrzegał, że blokada fragmentu rynku potrwa tak długo, jak przed ratuszem będzie stała choinka.
Co prawda choinka wciąż stoi, ale jak zapewnia internetowe wydanie NTO, ta część rynku pozostanie zamknięta, nawet jak władze zdemontują bożonarodzeniowe drzewko. Potem zostaną tylko same popielniczki słupki zagradzające możliwość przejazdu.
Zamknięcie ruchu na tym odcinku znacznie poprawiło bezpieczeństwo kierowców i pieszych w centrum miasta - tak brzmi oficjalne uzasadnienie decyzji. Gazeta nie podaje jednak żadnych danych na potwierdzenie tej tezy. Przytacza za to słowa burmistrza Krzysztofa Kuchczyńskiego, który potwierdza, że takie rozwiązanie poprawiło bezpieczeństwo w rynku. - Po prostu sprawdziło się w praktyce, dlatego na pewno zamierzamy utrzymać to rozwiązanie komunikacyjne - mówi burmistrz Kuchczyński.
Tak, jak od grudnia by przedostać się z jednej strony rynku na drugą, nalezy objechać go dookoła.