Mecz z Opolem to już piąta wygrana potyczka z rzędu w lidze, siatkarzy Namysłowianki. Mimo, iż przeciwnik nie dojechał w komplecie do Namysłowa (brak libero oraz trenera), zaprezentował się solidnie. Jednakże solidnie to za mało na grających coraz lepiej siatkarzy KSN-u.
Pierwszy set rozpoczął się od pewnego prowadzenia miejscowych (4:0). W grze naszych siatkarzy było widać luz i pewność siebie. Kontrolowali oni przebieg pierwszej partii, aż do stanu 24:20. Wtedy to wkradło się małe rozluźnienie w szeregi Namysłowianki, która straciła trzy punkty z rzędu (24:23). Trener Baran musiał reagować biorąc czas. Po czasie wszyscy zawodnicy wyszli bardzo zmobilizowani na, jak się później okazało, ostatni punkt w partii.
Kolejna partia pokazała jaka jest wielka różnica w poziomie gry między obydwiema drużynami. Czarno-biało-żółci grali koncertowo. Trudne zagrywki oraz bardzo skuteczna gra blokiem pozwoliły w sposób bardzo zdecydowany i szybki (set trwał 10 min!!!) wygrać tą partie do 11. W tym secie trener dał pograć zmiennikom i tak za Szyszko wszedł Pabiniak, który zakończył asem drugą partię, za Porębskiego wszedł Grzyb, za Wieczorka wszedł Markiewicz, a za Walczaka, który w tm spotkaniu był zdecydowanym liderem w atku swojego zespołu, pojawił się na parkiecie Wojtasik.
W wyjściowej szóstce w kolejnej partii ciągle grali zmiennicy. I już na samym początku pogubili się oni w grze na siatce i odbiorze. Przełożyło się to na punkty. Opolanie mogli się cieszyć z pierwszego tak wysokiego prowadzenia w całym meczu (9:3). Trener musiał ratować sytuacje wpuszczając na parkiet swoich podstawowych zawodników.
Po powrocie na parkiet Walczaka, Porębskiego, Włodarczyka. sytuacja na tablicy punktowej powoli wracała do normy. Namysłowianie sukcesywnie doganiali rywali i w końcowej fazie doprowadzili do remisu po 23. Zawodnicy z Opola próbowali jeszcze wybić z uderzenia swoich przeciwników biorąc czas. Ten zabieg nie pomógł wygrać partii gościom, jedynie oddalił nieuchronny koniec seta oraz meczu. Namysłowie po kolejnej akcji mogli rozprząc świętowanie i cieszyć się, wraz z kibicami, z kolejnego zwycięstwa.
Teraz drużynę Namysłowianki Namysłów, czeka 4-tygodniowa przerwa. Ta przerwa z pewnością przyda się siatkarzom i pomoże w lepszym przygotowaniu się na kolejny mecz z arcytrudnym i wymagającym przeciwnikiem jakim jest TOR Dobrzeń Wielki.
Oprac. Ciko
Z okazji zbliżających się Świat zawodnicy, trener jaki i zarząd klubu Namysłowianki życzą Wszystkim zdrowych, wesołych oraz szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia, a w przyszłym roku samych sukcesów w życiu osobistym jak i zawodowym. Dziękujemy za tak wielki zainteresowanie się namysłowską siatkówka i zachęcamy do dalszego dopingowania Namysłowian w 2010 roku.
KSN – Duet Opole 3-0(25:23, 25:11, 25:23)
KSN: Porębski F., Włodarczyk G., Szyszka W., Wieczorek A., Bojarzyński M., Walczak M., Radzioch P. (libero) oraz Pabiniak Ł., Markiewicz Sz., Wojtasik M., Grzyb K.
Rezerwowi: Kostecki S.
Trener: Baran Roman
Duet Opole: Gruszczyński M., Gusta J., Banak P., Moździerski Z., Madzia J., Gajda K. oraz Fonfara M.
Trener:-------
Sędziowie: Ziółkowski Przemysław (I), Dutkiewicz Marek (II)
Widzów: 150