W sobotnie popołudnie na stadionie miejskim w Namysłowie rozegrano mecz w ramach rozgrywek III ligi śląsko-opolskiej, w którym NKS Start Namysłów podejmował LZS Leśnicę. Goście przyjechali do Namysłowa jako wicelider rozgrywek. Miejsce to zajmują dzięki wygranej z BKS-em Stal Bielsko-Biała (3:1 zaległy mecz pierwszej kolejki). NKS Start Namysłów do meczu przystąpił po sromotnej porażce ze Startem Bogdanowice 1-8.
Początek sobotniego spotkania to wzajemne badanie się przeciwników. Z upływem czasu Start przejął inicjatywę i stworzył sobie dwie niemal 100 proc. okazje. Dwa razy na czystą pozycję wyszedł J. Bojarzyński, w pierwszej zabrakło mu doświadczenia, a w drugiej boiskowego cwaniactwa, gdy ciągniety w polu karnym za koszulkę nie przewrócił się, sędzia musiałby wskazać rzut karny. Dogodnej sytuacji nie wykorzystał także P. Pabiniak, który dostał ładne podanie od M. Raszewskiego, ale nie zdołał pokonać bramkarza leśniczan.
Goście także parokrotnie zagrażali naszej bramce, lecz na szczęście ich strzały były niecelne. W pierwszej odsłonie nie padły bramki. Druga połowa to bardziej zdecydowane ataki zespołu z Leśnicy, jednak skutecznie ich zapędy stopowali P. Józefkiewicz i P. Gołębiowski. Start nie ustrzegł się błedu w 62 min., kiedy M. Raszewski zwyczajnie odpuszczając zawodnikowi Leśnicy, który dośrodkował, a z podania skorzystał Wróbel i strzałem pod poprzeczkę nie do obrony, dał prowadzienie swojej drużynie.
Widać było niezadowolenie namysłowskich kibiców, którzy myśleli, że ich drużyna przegra kolejny mecz. Ku ich zaskoczeniu Start odpowiedział w 64 min, a sytuacja rozwijała się następująco: na prawej stronie piłkę otrzymał P. Pabiniak, który ograł obrońce i zagrał do wbiegającego w pole karne P. Kluzka. Ten oddał atamowy strzał, piłkę sparował bramkarz gości ale na tyle szczęśliwie, że ta trafiła na głowę Kluzka, który dopełnił formalności i mogliśmy się cieszyć z remisu.
W końcówce mecz nabrał tempa. Po dwie okazje stworzyły obie ekipy, lecz bramkarze byli na posterunku. Mecz zakończył się wynikiem 1:1. Start Namysłów przed meczem skazany na porażkę pokazał, że potrafi grać w piłkę, był to nasz najlepszy mecz jak do tej pory w tym sezonie. Po grze zawodników z Leśnicy było widać trudy wcześniejszego spotkania ze Stalą Bielsko-Biała.
START NAMYSŁÓW - LZS LEŚNICA 1:1 (0:0)
0:1 62 min. Wróbel
1:1 64 min. Kluzek
Start: P. Kuleszka - P. Józefkiewicz, P. Szota, P. Gołębiowski, T. Kozan (69' R. Żołnowski), M. Raszewski (69' Z. Pabiniak), Ł. Szpak, P. Kluzek, Ł. Pabiniak (46' J. Kubaczyński), P. Pabiniak, J. Bojarzyński (82' K. Raszewski)
Trener: Andrzej Moskal, Krzysztof Gnacy.
Leśnica: Żebrowski - Michoń, Bachor, Kierdal (46' Rams), Dzieniszewski, Dyczek (57' Chojnowski), Gwiaździński (69' Szyndzielorz), Bukowiec, Łysoń (46' Sotor), Gładkowski, Wróbel.
Trener: Dariusz Kaniuka.
Oprac. Pysio