Po Warszawie nastał czas na Poznań. Namysłowski Zryw kolejny raz udowodnił że bieganie może być pasją na tyle wielką, że żadna konkurencja ani żaden dystans nie jest straszny. Poświęcenie przyniosło rezultaty – najlepszy z szóstki naszych biegaczy Jarosław Olszewski, znalazł się w pierwszej pięćdziesiątce imprezy .
Niedziela, 10.10 2010 r – godzina 10.10 Dla wielu z nas nie była to data znacząca, lecz dla sześciu wspaniałych biegaczy z NKB Zryw na zawsze będzie się ona kojarzyła z imprezą ,która dała im kolejne powody do dumy. Maraton w Poznaniu odbył się już po raz jedenasty i zgromadził sporą ilość polskich i zagranicznych uczestników – łącznie 3882 osoby. W pierwszym maratonie było to „zaledwie” 831 uczestników.
Pomimo, że czołówkę stanowili głównie zawodnicy z Kenii Etiopii to mamy czym się poszczycić . W pierwszej 50-tce z czasem 2:53:24 znalazł się Jarosław Olszewski. To nie lada osiągnięcie. Pan Jarosław, tak jak i pozostali nasi zawodnicy, kolejno : Zbyszek Grześkowicz (3:12:50), Artur Musiał (3:24:34), Joanna Olszewska (4:42:56), Mariusz Boduch (4:53:41) i Bogusław Ustrzycki (4:53:41) z uśmiechem mogli odetchnąć po skończeniu ponad czterdziestokilometrowego biegu. Na mecie otrzymali zasłużone medale, które wzbogacą ich nie małą kolekcję sportowych trofeów.
Mamy nadzieję że ich postawa zainspiruje innych na tyle, aby następne sukcesy były jeszcze bardziej znamienite i świętowane w jeszcze większym gronie.
Artur Musiał
Zbyszek Grześkowicz i Artur Musiał
Jarosław Olszewski
pamiątkowe medale
Oprac. Ela Duniewicz
Fot. Artur Musiał