Przedostatnia w tej kadencji sesja rady powiatu była wyjątkowa pod kilkoma względami.
Po pierwsze, wzięli w niej udział (przynajmniej na początku) wszyscy radni.
Po drugie uczestniczył w niej wojewoda, który jednak był tam jako nie-wojewoda.
Po trzecie trwała rekordowo długo, bo blisko pięć godzin.
Jak się można było spodziewać sesję zdominowały tematy: unieważnienia przez wojewodę decyzji starosty w sprawie przebudowy drogi Głuszyna-Brzezinka i licznych z tego tytułu kontroli w starostwie. Ważnym punktem obrad było również złożenie przez Ryszarda Wilczyńskiego skargę na starostę Michała Ilnickiego. To część dalsza konfliktu na linii starosta - wojewoda, którego ostatnia odsłona dotyczy postępowania wszczętego przez starostę przeciwko Wilczyńskiemu. Michał Ilnicki twierdzi bowiem, że prywatna posesja wojewody w części zajmuje publiczny pas drogi.
Już na początku obrad okazało się, że wojewoda nie przybędzie. W zamian wysłał pismo, w którym uzasadnił swoją decyzję. - Informuję, że nie wezmę udziału w sesji w zaprogramowanej dla mnie roli. Sprawa, jaka miała byc przedmiotem punktu sesji z moim udziałem, z mego punktu widzenia jest zamknieta, gdyż decyzja Wojewody Opolskiego o stwierdzeniu nieważności pozwolenia na budowę drogi powiatowej Głuszyna-Brzezinka stała się ostateczna na skutek umorzenia postępowania odwoławczego przez Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego po rozpatrzeniu odwołania powiatu namysłowskiego - napisał wojewoda Wilczyński. Treść pisma załączamy w pliku PDF poniżej artykułu (patrz: Wojewoda do Rady).
Następnie doszło do wymiany ciosów zdań pomiędzy starostą, a radnym Adamem Maciągiem. Tematem dyskusji była oczywiście m.in. sławetna droga, zasługi aktualnej i poprzednich władz powiatu oraz tzw. "sprawa płotu wojewody". Starosta przyznał także, że (bliżej niezidentyfikowane) stowarzyszenie złożyło doniesienie na policje w sprawie feralnej drogi:
[video: http://www.youtube.com/watch?v=18vyYKi6FZ8]
[video: http://www.youtube.com/watch?v=yOCdxBpTN_U]
W końcu jednak wojewoda pojawił się na sesji. Choć nie do końca, bowiem jak zaznaczył pojawił się na niej nie jako wojewoda ale jako obywatel Ryszard Wilczyński. Przybył w sprawie skargi, którą złożył na starostę. Tymczasem przewodniczący odczytał kolejny list, tym razem wojewody, a nie obywatela Wilczyńskiego (uff...).; Intencją listu było dostarczenie wiedzy, a przez to rozumienie złożoności sprawy biorącej swe źródło w błędach popełnionych przez powiat przy tej inwestycji (drogi
Głuszyna-Brzezinka, dop. red.). [Pismo do ściągnięcia tutaj oraz załącznik].
Do treści listu na bieżąco odnosił się starosta i podlegli mu urzędnicy. Wojewoda stwierdził, że nie będzie brał udziału w tej części obrad i wyszedł:
[video: http://www.youtube.com/watch?v=nmBKy4RwMYg]
Na koniec rozpatrywano skargę Ryszarda Wilczyńskiego i jego żony na starostę Ilnickiego (załączamy pismo w tej sprawie; patrz: Ryszrd Wilczyński_skarga na starostę). Skarga dotyczy postępowania, które wszczął starosta, w sprawie prywatnej posesji Wilczyńskiego w Nowym Folwarku. Chodzi o płot, który zdaniem starosty, został postawiony w pasie drogowym. Według Wilczyńskiego starosta wcześniej sygnalizował mu, że istnieje tzw. "problem graniczny":
Starosta Ilnicki nie zaprzecza, że taka rozmowa miała miejsce. Natomiast podkreśla, że jej celem nie była chęć Starosta Michał Ilnicki ułożenia się:
W finale starosta Ilnicki poddał pod głosowanie rady swoją skargę na wojewodę kierowaną do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. W skardze starosta poddaje ministrowi pod rozważenie możliwość wyłączenia organu jakim jest Wojewoda Opolski z udziału w postępowaniu w sprawach związanych z prowadzonym nadzorem prawnym powiatu namysłowskiego.
| Załącznik | Rozmiar |
|---|---|
| 76.68 KB | |
| 48.84 KB | |
| 55.67 KB |