Praca także dla mieszkańców powiatu namysłowskiego.

Srebrny medal Mistrzostw kraju na szyi Namysłowianina

27 kwietnia w Białogardzie zostały rozegrane Młodzieżowe Mistrzostwa Polski na 10 000metrów. Udział w Mistrzostwach brał Szymon Dorożyński, zajął drugie miejsce z wynikiem 30:01.10

27 kwietnia w Białogardzie zostały rozegrane Młodzieżowe Mistrzostwa Polski na 10 000metrów. Udział w Mistrzostwach brał Szymon Dorożyński, Namysłowianin, zawodnik AZS KU Politechniki Opolskiej Opole. Zajął drugie miejsce z wynikiem 30:01.10

Mistrzostwa te cieszyły się największą w historii mistrzostw frekwencją, poziom biegów długich w Polsce z roku na rok się podwyższa (w 2010 brązowy medal dał czas 31:20 w tym roku byłby to dopiero 20 wynik). Na starcie stanęły 34 osoby z czego 27 ukończyło bieg. Pierwszy z wynikiem 29:46 a ostatni z czasem 35:29

Białogard położony w województwie zachodnio-pomorskim przywitał naszego biegacza piekną pogodą. O godzinie 17:30 po strzale sędziego głównego zawodów 34 najlepszych młodzieżowców w kraju ruszyło do walki o największe laury.

10000metrów czyli 25 okrążeń na stadionie, już od samego początku było widać potencjalną grupę zawodników walczących o medale. Pierwsze duble zaczęły się już po 7 okrążeniu czyli po około 3 kilometrach, widać więc było przewagę grupy prowadzącej nad reszta zawodników, którzy także zrobili minima na te zawody.

Grupa ta składała się z sześciu chłopaków, którzy zdecydowanie uciekli reszcie zawodników. W grupie tej znajdowali się m.in. Szymon Kulka medalista Mistrzostw Europy, uczestnik Mistrzostw Świata (zwycięzca biega – 8 tytułów mistrza kraju) Tomasz Grycko medalista Mistrzostw Świata w biegach górskich, Mateusz Maik, Andrzej Rogiewicz, paweł Szostak wielokrotni medaliści Mistrzostw Polski, a wśród nich Szymon medalista Mistrzostw Polski z 2010 roku z biegów przełajowych.

Po drugim kilometrze Szymon Kulka uciekł chłopakom na około 20 metrów i już do samej mety powiększał przewagę. A pięcioosobowa grupa walczyła o dwa pozostałe medale. Prowadzenie zmieniało się kilka razy, ktoś słabł i oddawał prowadzenie innej osobie. Na 9 okrążeń do końca  grupa pościgowa liczyła już 4 zawodników, którzy cały czas podkręcali tempo. Szymon biegł czwarty do ostatnich 300 metrów, potem niczym bolid formuły jeden odpalił szósty bieg i na dystansie 200 metrów wypracował 30 metrów przewagi. Jego radość z medalu była już 40 metrów przed metą. Ostatnie 40 metrów biegł z rękoma podniesionymi w górze, wiedząc że już nikt nie zabierze mu upragnionego medalu.

 

Oto krótki wywiad przeprowadzony z Szymonem

gdzie przygotowywałeś się do Mistrzostw ?

W bardzo dobrych warunkach treningowych realizowałem plan w tureckim mieście Kutahya. W mieście tym trenuje mistrzyni olimpijska z Londynu, v-ce mistrz świata w biegach górskich i kilku bardzo dobrych tureckich zawodników. Sumiennie przepracowane dwa miesiące zaowocowały medalem Mistrzostw Polski  Przed biegiem wiedziałem że jestem mocny, ale też był strach przed tym że jesteśmy w ciężkim treningu i może być albo bardzo dobrze, a mogło być tak że po 8 km złapałbym kryzys. Przed biegiem ponad dwugodzinna rozmowa z trenerem, dzięki której wszystko w mojej głowie zostało poukładane. Trening zrobiony w Turcji widać dał duży rezultat, poprawiona siła nóg, szybkość i wprowadzona siłownia do planu dały efekty. 10 dni przed startem miałem sprawdzian na 3 km (8:29) nie był to dla mnie zadowalający wynik, jednak wysokość na jakiej to biegałem to 800 m npm. Siadły mi wtedy strasznie mięśnie nóg. A w Białogardzie wszystko było kontrolowane, cały bieg był luźny.

Dlaczego aż w Turcji ?

Nie jestem powoływany do kadry polski, więc postanowiłem zacząć działać na własną ręke, by spełnić marzenia. Jednim z nich jest wyjazd na choć jedne zagraniczne zawody z orzełkiem na piersi.

Jakie plany na ten sezon ?

Teraz wracam do Turcji gdzie będę dalej się szykował do drugiej części sezonu. W Turcji 15 16 maja mam Uniwersyteckie Mistrzostwa kraju, gdzie celem będą rekordy życiowe. Ten medal motywuje mnie do jeszcze cięższej pracy, żeby na krótszych dystansach także zrobić dobre wyniki.

Czy jesteś zadowolony ze startu w Białogardzie ?

Moim celem w Białogardzie był medal, cel został osiągnięty, choć jest niedosyt bo wynik 30:01:10 jest wynikiem bardzo dobrym ale gdybym nie puścił biegu 40 metrów przed metą to bariera 30 minut pewnie by pękła. Tak się jednak nie stało, była radość, już nie było skupienia na biegu, bo wiedziałem że mam upragniony medal. Ale owszem jestem zadowolony.